środa, 10 sierpnia 2011

Anglia dziękuje kibolom! Fani bronią londyńskich ulic!

Kibice wyręczają policję w zaprowadzaniu porządku na ulicach miast, a lokalna społeczność widzi w chuligańskich bojówkach wyzwolicieli. Scenariusz filmu science-fiction? Nie. Takie rzeczy dzieją się na ulicach Londynu!

W stolicy Anglii od kilku dni trwają zamieszki, z którymi policja w żaden sposób nie potrafi sobie poradzić. Bandyci niszczą samochody, plądrują sklepy, zastraszają i okradają mieszkańców. Okazuje się, że tam, gdzie władza nie daje rady, doskonale odnajdują się... piłkarscy kibice! Chuligani dwóch londyńskich klubów, Millwall i Charltonu, obronili jedną z londyńskich ulic przed napierającymi zadymiarzami!

Jak podaje portal Anorak News, kibicowskie bojówki tych zespołów, uratowały od dewastacji jedną z londyńskich ulic, Eltham High Street, w której zlokalizowane są nie tylko mieszkania, ale i sklepy należące do części fanów.
"Możecie pałać do nich nienawiścią, ale dzisiejszej nocy ich pokochacie! - zachwycają się akcją redaktorzy portalu."

Wyrazy wdzięczności kieruje w stronę chuliganów także lokalna społeczność, która dotychczas bała się wychodzić po zmroku na ulice. Chuligani Millwall zapowiedzieli już, że dopóki sytuacja w "ich" części miasta się nie unormuje, kibicowskie patrole będą stałym elementem ulic.

sport.gadu-gadu.pl