poniedziałek, 3 września 2012
niedziela, 26 sierpnia 2012
Droogieboyz - niemois (Brandinesa Boogieman)
Miasto złych chłopców, Rapid Wiedeń i laski wysmarowane olejkiem!
sobota, 25 sierpnia 2012
środa, 15 sierpnia 2012
sobota, 21 lipca 2012
piątek, 13 lipca 2012
niedziela, 8 lipca 2012
środa, 4 lipca 2012
wtorek, 3 lipca 2012
Podsumowanie sezonu 2011/2012
Już ponad miesiąc temu zakończył się kolejny sezon, dla
przypomnienia LKS grał w okręgówce, zajął 11 miejsce w tabeli, były momenty, że
zbliżyliśmy się do strefy spadkowej ale udało się w okręgówce utrzymać. Kibicowsko
był to nasz najsłabszy sezon, podczas naszej już 6 letniej działalności na
trybunach jako MW. Czynników jest kilka przez które teraz jest u nas słabiej m.in.
taki, że brakowało w eLKSie zawodników, także niektórzy dla ratowania bytu LKSu,
poszli dla niego grać. Staramy się głównie skupiać, na wspieraniu braci z
Jarocina a ostatnio trochę częściej zwiedzamy inne stadiony świata ;)
W rundzie jesiennej zaliczamy tylko dwa wyjazdy. Do Kępna na
mecz z Polonią jedziemy w 4 osoby. Do Jankowa Przygodzkiego na derby gminy
jedziemy w 10 osób w tym 5 osób to Jarota Jarocin, na płocie lądują 3 flagi.
Podczas spotkań u siebie, ani razu nie wystawiliśmy młyna, kilkakrotnie
zdarzyło się, że zaznaczyliśmy obecność jakimś okrzykiem. Wspieramy zgodę z
Jarocina na meczach z: Nielba Wągrowiec – 4 osoby, MKS Kluczbork – 3 osoby,
Raków Częstochowa – 2 osoby. Jesteśmy obecni także, na meczu piłkarzy Jaroty z
kibicami Jaroty w 5 osób.
W przerwie między rundami wpadamy na turniej kibiców do
Kościana, który organizowała Obra Kościan. Jedziemy w 4 osoby z flagą i
wygrywamy turniej, grając cały czas w 5 osób(pożyczamy jednego ziomka z Jarocina)
W turnieju wzięły udział, także dwie ekipy Obry, Warta Poznań i nasza zgoda
Jarota Jarocin.
Podczas rundy wiosennej nie zaliczamy ani jednego wyjazdu na
LKS. Zbieramy się tylko na jeden mecz u siebie. Na derby z Baryczą Janków
Przygodzki przygotowujemy oprawę z transparentem „Fuck Euro 2012” i sporo
pirotechniki, nas w „młynie” 7 osób. Wspieramy Jarotę na dwóch wyjazdach: GKS
Tychy – 1 osoba, Nielba Wągrowiec – 2 osoby. Jesteśmy także, obecni na meczach
Jaroty z Górnikiem Wałbrzych – 3 osoby, Bałtyk Gdynia – 4 osoby. Kilka dni
przed derbowym pojedynkiem Jaroty z Nielbą, wybieramy się do Wągrowca jednym
samochodem z Jarotą, skroić flagę Nielby. Pech chciał, że na tym meczu jej nie
mieli, więc kroimy dwa szaliki. Na koniec sezonu gościnnie jedziemy z Obrą Kościan
w 3 osoby na ich wyjazd do Ślesina.
Wrzucamy także, dwa zdjęcia z Serbii, jedno z meczu IMRu a drugie vlepek zgodowych jakie wydało Locosi ;)
Za wolność i chleb, wczoraj i dziś! - Relacja
30 czerwca odbyła się w Poznaniu demonstracja „Za wolność i
chleb! Wczoraj i dziś!” zorganizowali ją tamtejsi autonomiczni nacjonaliści. Na
ten dzień także, łowcy HIVa zapowiadali kontrę przeciwko rasizmowi, także miał odbyć się koncert Antifascism fest
czy jakoś tak. Więc zapowiadało się gorąco w stolicy Wielkopolski, w której jesteśmy
już dzień wcześniej, by od samego rana być na nogach „gdyby coś”. W sobotę od
rana większą grupką przemieszczamy się po mieście, by odebrać pierwsze grupy
przyjezdne. Całkiem przypadkiem spotykamy, gościa z Górnika Konin, który także
przyjechał na demo.
Zanim się pojawiliśmy pod pomnikiem Powstańców
Wielkopolskich, psiarnia już tam czekała i ich dziwolągi z Euro 2012 „Grupa
antykonfliktowa” z plastronami, miło się do ciebie uśmiechając(tak, żeby się
teraz policjanci nam z dobrej strony kojarzyli) LOL. Demonstracja rusza chwilę
po godzinie 13:00, na miejscu sporo ekip kibicowskich z Wielkopolski, w
porównaniu z Marszem Bohaterów Września’39. Od nas meldują się 4 osoby,
widoczni byli także: Lech Poznań najliczniejsi, Warta Poznań, Dyskobolia Grodzisk,
Górnik Konin, Unia Leszno, KKS Kalisz. Z tego co wyczytałem była także, Olimpia
Grudziądz czy Odra Opole.
Demonstracja była połączeniem oddania czci bohaterom Czerwca’56,
ale i także pokazaniem, że od tamtych wydarzeń mija 56 lat, a dzisiejsza rzeczywistość
nie różni się za bardzo od tej z czasów PRLu. Wtedy było wiadomo, że propaganda
siana przez władzę jest propagandą, teraz władza szuka tematów zastępczych, a tak
swoją drogą, źle wam? Macie przecież Euro 2012…
Hasła również nie były tylko historyczne, a nawet pojawiło
się też kilka „nowszych” jak „Rząd na bruk, bruk na rząd!” i „Nie zaciskaj
pasa, zaciśnij pięść!” ;) Na czele przemarszu był baner „Za wolność i chleb!
Wczoraj i dziś!” co było mottem tej demonstracji, po bokach banery AN Wielkopolska,
AN Warszawa, AN Częstochowa, AN Dolny Śląsk, AN Toruń i NOPu. W górze powiewały
flagi narodowe, Młodzieży Wszechpolskiej i jedna ONRu, oczywiście nie mogło
zabraknąć nacjonalistycznych czarnych flag :)
Wielka antifa, nas nie zablokowała, ani nie wyszła się
pokazać. No a przecież jak sami twierdzą, byli ekipą, która by nas bez problemu
rozjebała! Według mnie, dostali cynka od jakiegoś swojego przydupasa, że nas
jest z 200 osób a psiarni bardzo mało, więc się od razu ich 50 osobowa grupa
rozeszła, choć Łukaszek powiedział „rozchodzimy się i spotykamy w umówionym
miejscu o umówionej godzinie!” Zawiało grozą, ale chyba chodziło o to, że
spotykamy się na skłocie, bo Katarzynka przygotowała dla dzielnych
antyfaszystów wegańskie żarcie i kupiła parówki sojowe. Nie było ich w ogóle widać,
nikogo nie trafili w tym dniu(pewnie faszyści z policją jeździli po mieście
potem) ale mimo tego rozbratki napiszą na swojej stronie, że neofaszystów było
zaledwie 100, policji było więcej niż ich samych bo faszyści prosili o duże
wsparcie a nasza grupa antyfaszystów liczyła 150 osób! Buehehe. Lewaki dobrze
wiedzą, że pali im się pod nogami i w końcu „ktoś” wykurzy ich z Poznania w
myśl zasady „Nie znacie dnia ani godziny ;)”
MW LKS
Poniżej część zdjęć i film z ANW.
Więcej zdjęć i przemówienie aktywisty ANW
czwartek, 28 czerwca 2012
DEVIANCE
Kolejna bardzo ciekawa amatorska produkcja o graffiti, tym razem z Moskwy. Deviance jest do tej pory, najlepszym filmem tej tematyki jaki dotychczas widziałem. Nagrywany jest z kilku ujęć m.in. "z ręki" osoby malującej, dzięki czemu możemy się poczuć jak na akcji. W filmie naturalny głos, rzadko jest całkiem wyciszany, co jest dużym plusem. Pomiędzy ujęciami przeplatane jest sporo ujęć bekowych, więc Deviance nie jest sztywnym filmem :) Zachęcam do obejrzenia!
wtorek, 26 czerwca 2012
SHOW MUST GO ON 3 (FULL)
Trwający ponad godzinę film pokazujący akcję ekipy SMGO na terenie Europy i Azji
czwartek, 14 czerwca 2012
piątek, 1 czerwca 2012
Adam Gmurczyk dla Nacjonalista.pl: Ofensywa alternatywnego patriotyzmu
Kretynizm i przeginanie pały – tak chyba można nazwać histerię wokół
rosyjskich kibiców, którzy pojawia się na Euro. I mówię to jako
„rusofob” (no, nie jestem nim, ale taką mam opinię ze względu na
konsekwentną postawę antyimperialną wobec Rosji i innych spragnionych
imperiów państw). „Rosjanie przemaszerują przez Warszawę!”, „Agenci
Putina w akcji”, „Czy to początek inwazji?” – długo by tu wymieniać
wszystko, co powstało na kanwie rosyjskich kibiców. Euro – którym poza
znudzonymi życiem i ekipą rządową – nikt się zbytnio nie przejmuje,
stało się nagle mentalną kloaką, w której topią swego mózgi pospołu
zarówno ludzie inteligentni, jak i ciemnota. Nie, drodzy Państwo,
„ruscy”, którzy się tu pojawią, to nie zwiad armii czerwonej, czy
putinowski desant. Tak jak legioniści w Wilnie nie byli forpocztą Armii
Tuska, a złodzieje samochodów w Berlinie – emisariuszami Tajnego Rządu
Narodowego. Dajcie sobie spokój z tym bełkotem – bo póki co w kraju nad
Wisłą jedynymi stacjonującymi obcymi jednostkami wojskowymi są oddziały
US Army a jedynym prawem, jakie obowiązuje w Polsce, jest prawo zgodne z
dyrektywami Brukseli. Tej Brukseli, na służbę której wepchnęli nas –
pospołu z lewicowo-liberalną hołotą – politycy stojący za obecną
histerią, wysługujący się gryzipiórkami, również dziwnym trafem
aktywnymi i w tej sprawie. Chcecie pogadać o zagrożeniach dla Polski?
Proszę bardzo, zacznijmy od spraw podstawowych: kto jest winien tego, że
Polska przestała być niepodległym Państwem; kto wzywał do „wejścia” do
Unii Europejskiej; kto zablokował referendum w sprawie traktatu
lizbońskiego; kto tenże traktat lizboński podpisał i kto wreszcie gorąco
optował za zainstalowaniem obcych wojsk na terenie Polski? Czekam.
Tematyka nie przekracza chyba możliwości intelektualnych szanownych
tropicieli rosyjskiej inwazji.
*
Trwa wielka debata, przez portale i
gazety przewala się fala oburzenia ma Czarnego Banana, który w
publicznym wystąpieniu wypowiedział magiczne słowa: „polskie obozy
śmierci”. A ja się pytam: a kogo obchodzi co tam czarniawy ma we łbie?
Tak, słyszałem: „przez taką wypowiedź idzie zła opinia o Polsce”. No i
co z tego? Polska ma fatalną opinię nie dlatego, że u nas były obozy
(nasze czy obce), tylko dlatego, że od czasów II wojny światowej każdy
kolejny rząd, każda kolejna władza jest zawsze chętnym do służby u
obcych wasalem; że jest – wolą zarządzających krajem – posłusznym psem,
któremu rzuca się resztki z pańskiego stołu. Takiego kraju nikt nie
szanuje. Nawet kraje, które funkcjonują na tej samej zasadzie. Zacznijmy
szanować samych siebie, przestańmy robić z siebie kretynów we własnym
kraju. Nas, Polaków, wszystkie kolejne rządy traktują jak skończonych
osłów, a my (w swej przeważającej większości) konsekwentnie stan taki
akceptujemy. I tych samych łajdaków (prawicowych i lewicowych) ponownie
wybieramy na przywódców. Wymachujemy pięściami do murzynów, „ruskich” i
„szwabów”, krzyczymy, że trzeba odbić Wilno i Lwów. Tylko ślepi jesteśmy
na to, że szacunek, siła i poważanie w pierwszym rzędzie bierze się z
naszej własnej mądrości i właściwych decyzji, jakie podejmujemy w
stosunku do siebie samych i do własnego kraju. A murzynów z ich wiedzą
zostawmy na plantacjach bananów.
*
Tak na kanwie znęcania się nad
czarniawym (czym rzeczony dżentelmen, gwarantuję Państwu, w ogóle się
nie przejmuje), przypomniało mi się wydarzenie sprzed kilkunastu lat.
Otóż w czasie nasiadówki w irlandzko-angielskim pubie w Madrycie (po
jakiejś dużej tamtejszej imprezie nacjonalistycznej), w mieszanym
narodowo gronie, gadaliśmy sobie na różne tematy, i zeszło też
(przypadkiem) na wieśniaków ze Wzgórz Golan. I wtedy jeden z gospodarzy,
z pełnym szacunkiem, że oni nas, Polaków, bardzo podziwiają. Bo
potrafiliśmy ostatecznie rozwiązać problem 6 milionów .. – No aż tylu
nie – skromnie zaprotestowałem. Ale i tak wszyscy wznieśli w górę kufle z
guinnessem i wypili toast za pomyślność Polski i bohaterskich Polaków.
*
Dowiaduję się z mediów, że Czarny
„Włoch” piłkarz Balottelli zapowiedział, że zabije każdego Polaka, który
mu podaruje banana i bohatersko oznajmia, że jest gotów pójść za to do
więzienia. Zatem Biały Polak Gmurczyk zapowiada, że Czarny „Włoch” nie
ma on co liczyć na takie szczęście, bo zostanie utłuczony na miejscu –
rzeczonym bananem. Jak mawiał mój nauczyciel łaciny: z małpą należy
rozmawiać w jej języku, a nie używać mowy cywilizowanej. Dixit.
*
Postscriptum do tematu
rosyjsko-kibicowskiego. Dzięki uprzejmości naszych krajowych histeryków,
o czym pisałem wcześniej, Rosjanie dowiedzieli się ze zdziwieniem, że
ich przyjazd na euro do Polski jest traktowany jako desant wojskowy.
Usłużni bracia w wierze kretynów made in fronda and co., rezydujący w
Rosji, podkręcili atmosferę i teraz „ruscy”, żeby odpowiedzieć pięknym
za nadobne, mają przyjechać na występy własnej reprezentacji wszyscy,
jak jeden mąż, w koszulkach ze wstrętnymi normalnym Polakom symbolami
sierpa i młota. Efekt? Wiadomo – masakra dla towarzystwa ze Wschodu. A
co w tym czasie będą robić ci, którzy za sytuację odpowiadają? Ci
wszyscy frondyści, gazetopolacy i pisuary z pierwszego tłoczenia? Ano
będą sobie siedzieć, popijać zimne piwko i płodzić teksty o rosyjskiej
inwazji, potępiając przy okazji chuliganów, warchołów i w ogóle „łysy
faszyzm” – czymkolwiek on jest. Ale wniosek z tej sytuacji jest tylko
jeden: solidny łomot w pierwszym rzędzie należy się właśnie im.
Adam Gmurczyk
Artykuł pochodzi z portalu: Nacjonalista.pl
Subskrybuj:
Posty (Atom)







