poniedziałek, 12 czerwca 2017

LKS Czarnylas - LKS Jankowy

Był to ostatni mecz w tym sezonie na własnym stadionie, więc postanawiamy się trochę na niego zmobilizować. Przygotowaliśmy też oprawę, którą tradycyjnie zaprezentowaliśmy w drugiej połowie. W młynie zbieramy się w 20 osób, w tym 6 osób z Jaroty(dzięki!). Na płocie wywieszamy flagi: MW, Falanga i flagę Jarota Południe, oraz transparent naszych braci "Wszyscy do Torunia!!!". Wspomniana oprawa składała się z 12 metrowego transparentu "Łobuz kocha najbardziej", dopełnieniem tego co łobuz kocha najbardziej była oczywiście pirotechnika w postaci rac, świecy dymnej i petard hukowych. Z końcowego efektu jesteśmy raczej zadowoleni, pewnie gdyby nie mocno świecące słońce to wyglądałoby to znacznie lepiej. Naszym piłkarzom niestety nie udało się ponownie zdobyć dwucyfrowej liczby bramek, ale wynik 4:1 również nas zadowala ;) Warto odnotować, że na naszym meczu było obecnych, aż 7 groundhopperów zza zachodniej granicy. 




Zaległości:

Kilka tygodni temu w 9 osób zbieramy się na środowy mecz naszych juniorów z Piastem Czekanów. W drugiej połowie doping urozmaicamy odpaleniem kilku stroboli.

niedziela, 14 maja 2017

Sokół Kleczew - Jarota Jarocin

Do Kleczewa rusza bus i parę aut. Łącznie w sektorze gości melduje się 21 osób w tym pięciu od nas. Kilka razy zaznaczamy swoją obecność, natomiast po dwóch bramkach trochę dłużej dopingujemy. Miejscowi bez młyna, coś tam próbują się napinać ale słabo im to wychodzi ;) Na powrocie robimy jeszcze dłuższy postój, gdzie potem każdy jedzie w swoją stronę.

eLKSa&Jarota

Kibolski weekend

06.05.2017

Jarota Jarocin - KKS Kalisz

Na derby Wielkopolski jedziemy w 10 osób z flagą. Jaroty z młynie około 80 osób. Podczas drugiej połowy rozwinięta zostaje sektorówka JKS, na płocie pojawia się transparent "Aż po życia kres" całość uzupełnia spora ilość pirotechniki. Gości z Kalisza około 8 dych z jedną flagą.





07.05.2017
 
LKS Czarnylas - LZS Czajków
 
Na trybunach w młynie zbieramy 30 osób, w tym 13 osobowa delegacja Jaroty z flagą(dzięki!). W drugiej połowie odpalamy sporo pirotechniki w postaci świec dymnych i rac. Niestety pomimo prowadzenia na boisku 2:0, nie udaje się odnieść kolejnego z rzędu zwycięstwa.





Gwardia Koszalin - Jarota Jarocin

Na daleki wyjazd do Koszalina jedzie jedno auto składające się z 4 fanów Jaroty i jednego eLKaeSiaka. Zaraz po wejściu do klatki, podbija do nas Gwardia z wodą. Wyjazd bardzo ciekawy szkoda tylko, że nie udało się więcej osób zmobilizować, bo można było pokazać się w lepszej liczbie.




sobota, 25 marca 2017

Victoria Ostrzeszów - Jarota Jarocin(PP)

Po kilkunastu latach przerwy wróciliśmy na stadion Victorii. Tym razem jednak w roli kibiców gości, wspierając braci z Jarocina. Jarota na wyjazd rusza w 18 osób, gdzie na miejscu już czeka 10 osobowa delegacja eLKSy. Jak na mecz po dłuższej przerwie 28 osób to liczba słaba, jednak nie było żadnej mobilizacji na ten mecz, więc tragedii nie ma. Doping ograniczony do kilku okrzyków i w sumie to byłoby na tyle. JKS pokonuje Victę i przechodzi dalej.

środa, 30 listopada 2016

Jarota Jarocin - Elana Toruń

Ostatni mecz w tym roku na Sportowej, na dodatek z Elaną Toruń, to wystarczy aby potraktować ten mecz poważniej od wielu innych. Dla nas jednak ten termin rozgrywania meczu oznaczał coś innego - 5 lat zgody między ekipami Jaroty i eLKSy! Przygotowania do meczu ruszyły pełną parą w Jarocinie już na niecały miesiąc przed meczem. Postanowiliśmy wspólnie wykonać oprawę na ten mecz. Naszym zadaniem było zrobienie sektorówki. Zabieramy się za to trochę za późno, bo dopiero we wtorek czyli 4 dni przed meczem. W czwartek, gdy szykujemy się do malowania okazuje się, że nie ma prądu...ponieważ nieopodal jakaś babka wyjebała autem w słup. Ale jakoś radzimy sobie z malowaniem przy użyciu latarek. Późnym wieczorem w piątek udało się dopiąć wszystko na ostatni guzik, teraz niech tylko... schnie ;) Niestety rano oprawa była jeszcze mokra (heheh), ale nie było to jakimś dla nas problemem. Do Jarocina udajemy się w 8 osób z jedną flagą MW. Na sektorze stawia się ponad 100 osób, w tej liczbie jest też Tarnovia Tarnów w 14 osób, Victoria Września w 7 osób i 2 osoby z Kani Gostyń. Pierwsza połowa bez większych emocji, doping jak na tą liczbę dobry, lecz z większymi przestojami. W drugiej prezentujemy naszą zgodową oprawę na którą składały się dwie sektorówki na wzór naszych flag "Jarota" i "MW". Początkowo miały być trochę inaczej rozwinięte, ale na spontanie postanowiliśmy rozwinąć jedną pod drugą. Wyszło jak wyszło, ale najważniejsze, że cała reszta zdała egzamin. Odpalono ponad 20 rac, kilka świec dymnych, parę stroboli i petrad, do tego po bokach sektorówek machano flagami w barwach Jaroty i eLKSy. Kibice Elany Toruń pojawili się w około 70 osób z dwiema flagami, prowadzą dobry doping. Nie odbyło się bez bluzgów z obu stron. Po meczu zawijamy się na miasto umacniać nasza 5 letnią zgodę! Warto nadmienić, że na meczu pojawiła się fotoreporterka z Litwy i redaktor niemieckiego zine Blickfang Ultra. Na ten mecz zostały też wydane pierwsze szaliki zgodowe - tkane. Wielki dzięki dla Jaroty za gościnę! 


wtorek, 29 listopada 2016

Pogoń Lębork - Jarota Jarocin

Relacja Jaroty

Na najdalszy wyjazd w tym sezonie do oddalonego o 405 km Lęborka ruszamy jednym autem w składzie 4 osobowym, w którym było dwóch braci z LKSu Czarnylas. Miejscowi tego dnia bez młynu i flag stoją w kilkadziesiąt osób na trybunie krytej, kilka razy dopingując. Pod koniec meczu zostajemy chwilę przetrzymani w klatce i dopiero po paru minutach, kiedy stadion opustoszał jesteśmy odprowadzeni na parking w obstawie 2 lodówek policyjnych i radiowozu... Powrót nam się trochę przeciąga, przez co w domach meldujemy się dosłownie nad ranem. Wyjazd trwał równo 20 godzin. Pomimo zmęczenia, jakie dało się odczuć po powrocie, niekorzystnego wyniku i nieciekawej pogody. Warto było jechać na ten wyjazd, który na pewno był jednym z najciekawszych.

czwartek, 3 listopada 2016

Jarota Jarocin - Górnik Konin

Mecz Jaroty z Górnikiem zapowiadał się bardzo ciekawie. My mieliśmy okazję gościć u siebie Łańcuchy, jak i być w Koninie. Nasi zgodowicze pierwszy raz podejmowali KSG. Do Jarocina zawitała około 70 osobowa ekipa Górnika bez flag. Prowadzili rwany doping, momentami dosyć dobry. My jedziemy wesprzeć ziomków w 4 osoby. Łącznie w młynie zbiera się 40/50 osób. Na płocie lądują 3 flagi, w tym nasza i jedna zgodowa. Już z pierwszym gwizdkiem ruszamy z konkretnym dopingiem, który momentami stał na wysokim poziomie. W drugiej połowie pojawia się oprawa. Transparent "Trójkolorowi", w asyście machajek i pirotechniki. Całość wyglądała nawet dobrze szkoda, że żółta świeca dymna okazała się niewypałem. Po meczu standardowo dziękujemy piłkarzom za mecz, a oni podbijają pod płot pośpiewać trochę z nami. Dzięki panowie za gościnne pomeczową! Do następnego!








Trochę casualsowej specyfiki ;)