niedziela, 13 grudnia 2015

Chemie Halle - Hansa Rostock






Korzystając z przerwy między rundami, postanawiamy ruszyć za granicę na któryś z ciekawszych spotkań. Padło na Chemie Halle kontra Hansa Rostock. W poprzednich latach spotkania te były bardzo ciekawe, pojawiała się pirotechnika jak i atrakcje chuligańskie. Mieliśmy nadzieję, że i tym razem podczas naszej obecności coś ciekawego się wydarzy. Do Dobrogóry bo taką Polską i zarazem historyczną nazwę nosi miasto Halle/Saale, położone w Saksonii-Anhalt. Z kilku ciekawostek dotyczących miasta, założone zostało ono przez Słowian. Jak zresztą nie jedno miasto, we wschodnich Niemczech. Słowianie nazywali je Dobrebora. Miasto liczy lekko ponad 232 tysiące mieszkańców i położone jest nad rzeką Soławą, a po niemiecku Saale. W mieście znajduje się klub Hallescher Fußball Club, który bardziej w Polsce znany jest pod nazwą Chemie Halle. Do historycznej nazwy Chemie odwołują się kibice tego klubu, którzy posiadają ekipę o nazwie „Saalefront”. Kibice z Halle posiadają mocną zgodę z FC Lokomotive(LOK), które pochodzi z oddalonego o 40 km Leipzig. To miasto jakby, że inaczej było niegdyś również osadą słowiańską, a nazwa miasta pochodzi z górnołużyckiego języka – Lipsk. W Lipsku działa też inna ekipa, a dokładnie Chemie Leipzig, która jest kosą swojego derbowego rywala, jak i imiennika z Halle. Wracając do ekip, które było nam dane zobaczyć na żywo. W Polsce często postrzegane są one, jako ekipy tzw. prawicowe. Cokolwiek to oznacza. Być może przejawem tej prawicowości jest fakt wywieszania od czasu do czasu flag narodowych, czy też rzadziej prusackich. W Polsce wywieszanie symboli narodowych nie jest jakoś szczególnie odbierane, jako manifestowanie swojej prawicowości. No, ale jednak w przypadku niemieckich ekip, na tle takich grup jak FC St. Pauli, które prezentują flagi o treści „Gegen Deutschland”. To pasy z flagi narodowej na szalikach Chemie i Hansy, zdecydowanie określają ich jako prawicowe ;) Z Wielkopolski do Saksonii-Anhalt wyruszyliśmy o 7 rano i na miejscu jesteśmy kilka godzin przed meczem. Od razu ruszamy w kierunku stadionu i w okolicach szukamy miejsca, gdzie możemy coś zjeść. W momencie, gdy pojawiamy się pod kasami, zauważamy ogromną różnicę między klimatem, jaki panuje tutaj a tym, jaki jest np. na Hercie Berlin. Szybko jesteśmy osaczeni wzrokiem nie jednej stojącej grupki, a po niecałych 5 minutach otacza nas około 15 osób wypytując, kim jesteśmy i czego tutaj szukamy. Po chwili wyjaśnienia, miejscowi spokojnie odbijają w miejsce, z którego nas obserwowali a my idziemy dalej. Chwilę później kolejna grupka bacznie się nam przygląda i rusza za nami, jednak ci zdecydowali się tylko nas obserwować. Nasz ubiór tego dnia to czysty Casuals, bez jakichkolwiek kibicowskich emblematów. Jak widać, jednak na mecze Chemie chodzą regularnie te same mordy. Śmieszne może wydawać się to, że chwilę przed nami przechodziło obok nich 4 kolesi ubranych na czarno z szalami Hansy. Nikt nie zwrócił na nich większej uwagi. Choć to akurat norma na niemieckich stadionach. Kibice gości klatkę zapełniają prawie w całości, a płot dookoła obwieszony sporą ilością flag, gdzie dominowały głównie małe flagi. Miejscowi również solidnie obwiesili się flagami, uwagę naszą zwróciła oczywiście ta z konfederatką, która jest niemałym potwierdzeniem poglądów fanów z Saalefront. Z kronikarskiego obowiązku należy też wspomnieć, a sporej ilości ciuchów Thora Steinara na trybunach, czy nawet Pit Bulla ;) Na początku spotkania Chemie prezentuje transparenty na dwóch kijach z kilkoma flagami. Do końca meczu, od czasu do czasu macha również flagami na kij. Zauważyć można było, że dużą niechęcią darzą FCM, czyli klub ze stolicy ich kraju związkowego – Magdeburga. W drugiej połowie prezentują zdobyte fanty na fanach z Rostocka. Były szaliki, bluzy, czapka zimowa czy małe flagi. Od niedawna w Niemczech krojenie jest coraz bardziej popularne, a łatwość zdobycia barw wrogiej ekipy jest zabawnie łatwa ;) Hansa Rostock nie przygotowała na ten dzień nic, poza interesującym dopingiem. No i niestety pod względem kibicowskich obie ekipy zaprezentowały się w tym dniu trochę gorzej niż na YouTubie z lat poprzednich, ale warto było pojechać i zobaczyć klimat kolejnego stadionu w NRD. Bo jednak według nas klimat we wschodnich Niemczech, jest dużo bardziej ciekawszy niż w zachodnich.   

 
eLKaeSiak





























sobota, 21 listopada 2015

Kadry z Kresów - Kolejowi Patrioci!

Jarota Jarocin - KKS Kalisz

Na derbach Jaroty w młynie zbiera się około 150 osób, co jest najlepszą ich liczbą od dawien dawna. My ruszamy ziomków wesprzeć w 5 osób z flagą MW, poza nami delegacje Astry, Victorii Września i miejscowego Lecha. Na meczu Jarota prezentuje kilka opraw zgodowych, na 10-lecie zgody z Astrą. Cebulorze stawiają się w około 50 osób z jedną flagą. Po meczu integracja wszystkich ekip, które wspierały tego dnia Jarotę, wraz z miejscowymi ;)
















piątek, 13 listopada 2015

Marsz Patriotów 2015

W tym roku odpuszczamy wyjazd do Warszawy na Marsz Niepodległości, wybieramy się za to w kilka osób na Marsz Patriotów do Wrocławia. Marsz zgromadził około 10 tysięcy ludzi, znacznie mniej niż Marsz Niepodległości, jednak dało się odczuć trochę inny klimat. Dość fajnie prezentował się uformowany na samym końcu czarny blok, owinięty dokoła banerami i flagami


niedziela, 8 listopada 2015

Sokół Kleczew - Jarota Jarocin

Po dobrych kilku latach mamy znowu okazję jechać do Kleczewa, tym razem nie na swój mecz, lecz wspierać zgodowiczów. Jarocinianie jadą na ten wyjazd w 15 osób, my wspieramy ich w 4 osoby. Zajmujemy miejsce w klatce, której tutaj wcześniej nie było. Prowadzimy momentami głośny doping, który nieźle niósł się po okolicach. Miejscowi pod koniec meczu lekko najebani coś śpiewają, jednak połowy z tego nie byliśmy w stanie zrozumieć. To byłoby w sumie na tyle ;)

Z zaległości:

Tydzień temu wspieramy Jarotę w Jarocinie na ich meczu z Centrą w 2 osoby.

sobota, 24 października 2015

Trochę Ukrainy...

Kozacki spot Azova! Muzyczne składaki...

Jarota Jarocin - Nielba Wągrowiec

Relacja Jaroty:

Mecz z Nielbą nie zapowiadał się jakoś szczególnie ciekawie, aż do momentu w którym pojawiła się zapowiedź wyjazdu z ich strony. Zaledwie w ciągu nie całego tygodnia przed, ruszamy z promocją tego meczu. Jednak na nic te zapowiedzi, bo kibicom Nielby po raz któryś jest nie drodze, by zjawić się w Jarocinie i znowu okrągłe zero. Wracając do nas, to zbieramy się w parku nieopodal stadionu w około 50 osób i ruszamy przemarszem pod stadion. Na sektorze łącznie jest nas około 70, a w porywach do 80 osób. Tego dnia wspiera nas 4 braci z LKS-u Czarnylas z flagą "MW"(wielkie dzięki!) My natomiast wywieszamy tylko czarną flagę "Jarota". Już z pierwszym gwizdkiem ruszamy z konkretnym dopingiem, jakiego dawno ten stadion nie słyszał. Jeszcze w pierwszej połowie prezentujemy oprawy, jakie przygotowaliśmy. Była baloniada w barwach, flagowisko i rzucane serpentyny. Pod koniec meczu prezentujemy ponownie flagowisko, do tego odpalamy wojskową świece dymną i 4 race, które dały niezły efekt. Podczas tej prezentacji wywieszany wcześniej przygotowane transparenty "nIELBA konfidenci!" I grafikę z wrzucanym do kosza na śmieci herbem Nielby. Jakże prosta i jednocześnie efektowna oprawa. Po tej oprawie, aż do końca meczu konkretny doping do którego podłączyła się też reszta stadionu. Piłkarze wygrywają 3:0 i derby Wielkopolski pod każdym względem zdecydowanie dla Jaroty!















Jeszcze zaległości:

Pelikan Niechanowo - Jarota Jarocin

Wspieramy braci na tym wyjeździe w 3 osoby z flagą zgodową, ogólna liczba to 20 osób w klatce.

wtorek, 6 października 2015

Wspieramy ziomków...

Jarota Jarocin - Warta Poznań

Na derby Wielkopolski wpadamy w 4 osoby z dwoma flagami. Jaroty zbiera się około 4 dyszki wiary. Zieloni pojawiają się w niecałe 30 osób i prezentują kilka opraw. Doping po obu stronach dobry, jednak z naszej perspektywy goście nie zawsze słyszalni. JKS&LKS!







Zefka Kobyla Góra - Astra Krotoszyn

Jeden eLKaeSiak pojawia się w Kobylej Górze. Astra prezentuje oprawę z folii i pirotechniki. Wyjazd bardzo spokojny w porównaniu do ostatniej wizyty w Kobyłce.