czwartek, 10 września 2015
poniedziałek, 24 sierpnia 2015
Elana Toruń - Jarota Jarocin
Zaraz po pojawieniu się terminarza 3 ligi, było wiadome, że runda jesienna będzie ciekawa. Dwa wyjazdy pod rząd to te dwa najciekawsze: KKS Kalisz i Elana Toruń. Ten pierwszy to mały niewypał, więc na Elanę wszyscy się spięli i w równe 40 osób ruszamy w drogę. Liczba mogła być w sumie trochę większa, ale dobre i to. W tej liczbie 4 osoby od nas i 8 z Astry Krotoszyn. Podróż mija spokojnie, pod stadion docieramy lekko spóźnieni. Wejście również z małymi problemami, na dzień dobry mandaty 100 zł za przeklinanie i 200 zł za rzucenie peta na ziemię. Po wejściu do klatki od razu jedziemy z dopingiem, który momentami był dobry, ale czasem bardzo mierny. Na płocie wywieszamy trzy flagi: Young Boys, naszą MW i flagę Astry. Pojawił się również transparent "Uwolnić Maćka!". Miejscowi wystawili dość liczny młyn, który nieźle dopingował swój zespół. Trybuna kryta na której mieścił się ich młyn robiła, także swoje przez co byli dużo lepiej słyszalni. Elanowcy na początku podrzucają nam wodę, bez której ciężko byłoby do końca meczu dopingować. Po zakończonym meczu chwilę cieszymy się z piłkarzami pod płotem i ruszamy w drogę powrotną. Podróż w obie strony bez przygód, ale za to z dużą dawką beki, jak to zawsze bywa zresztą ;) LKS & JKS!
Następnego dnia wspieramy Astrę Krotoszyn w 4 osoby w Grabowie, których łącznie z nami melduje się 30 osób.
czwartek, 13 sierpnia 2015
KKS Kalisz - JAROTA JAROCIN
Wspieramy Jarotę w 4 osoby, poniżej relacja JKS-u:
Wyjazd do Kalisza w porównaniu do naszej poprzedniej wizyty przy Wale Matejki, okazał się teraz małym niewypałem. Z Jarocina jedziemy jednym autem w 5 osób, a z powodu braku drugiego auta, niestety 4 osoby zostają na miejscu. Natomiast na trasie dołączają do nas zgodowicze z LKS-u Czarnylas w 4 osoby i już razem w 9 osób kierujemy się do Kalisza. Tam trochę kręcimy się po mieście i w końcu docieramy pod stadion bez jakiejkolwiek obstawy. Po wejściu do klatki od razu zaznaczamy swoją obecność. Miejscowych w młynie około 60 osób z jedną flagą. Jeśli chodzi o nas to nie zabieramy ze sobą flag w ogóle. Ostatnio głośno zrobiło się o Kaliszu, a dokładnie to o jednym mieszkańcu tego miasta. W związku z tym kilka razy skandujemy „Gdzie jest Popek?” i kilka innych podobnych okrzyków :)
Kaliski Popuś niestety nie ujawnił się w ogóle. Po wygranym meczu 2:1 przez naszych piłkarzy, chwilę cieszymy się z nimi pod klatką, by później poczekać z pół godziny, aż zostaniemy wypuszczeni. Wyjazd ze stadionu w obstawie jednej lodówki, aż do pierwszego większego skrzyżowania, dalej jedziemy już bez obstawy. Dla tych co pojechali był to na pewno jeden z tzw. „wyjazdów życia”. Wielkie podziękowania dla braci z eLKSy Czarnylas, na których zawsze możemy liczyć! JKS&LKS!
poniedziałek, 20 lipca 2015
sobota, 11 lipca 2015
wtorek, 7 lipca 2015
niedziela, 5 lipca 2015
niedziela, 21 czerwca 2015
sobota, 20 czerwca 2015
Zieloni Koźminek - Astra Krotoszyn
Bardzo ciekawy wyjazd, na którym wspieramy Astrę w dwie osoby. Poniżej relacja Astry:
Nas na ostatnim wyjeździe w sezonie 53 osoby, w tym 2 LKS Czarnylas oraz 11 Kania Gostyń. Prowadzimy doping z przerwami, choć dzięki estradzie(sektor gości), a co za tym idzie dobrej akustyce momentami jest całkiem nieźle. Zieloni Koźminek zbierają się w około 70 osób, których wspiera KKS Kalisz i lokalny FC Widzewa. Z ich strony przez cały mecz lecą bluzgi w naszym kierunku, na niektóre odpowiadamy a inne olewamy. Wesoło się zrobiło, gdy miejscowi zaśpiewali "Gdzie macie flagi?", po czym odpowiadamy im to samo, ponieważ obie ekipy w tym dniu flag nie wywiesiły. Po meczu miejscowi wyskakują na murawę i czekają w połowie boiska, gdy wbiega 3 psów, wycofują się i biegną na około za ławkami rezerwowymi. Tam zatrzymują się w połowie i czekają na nas, my jesteśmy spychani przez psów do autokaru, a kilku dość mocno dostaje z pał. Miejscowi w tym czasie decydują się podbiec bliżej i rzucają kamieniami w naszą stronę. W sumie ta cała akcja jest dziwna, bo chęć z naszej strony była, by sprawdzić się na spokojnie po powrocie jeszcze tego samego dnia. Miejscowi również się zgodzili, jednak w przerwie meczu stwierdzili, że mają przypał i wszyscy są spisani i ogólnie nic z tego... ale na murawę wyskoczyli, pomimo strasznych przypałów. Po powrocie próbujemy się z nimi jeszcze raz skontaktować, ale chyba zapomnieli naładować telefonu. Podziękowania dla układowiczów za wsparcie, a wszystkim kibicom za uczestnictwo w minionym sezonie na szlaku. Piłkarze wygrywają 3:5, a cały sezon kończą piątą lokatą w tabeli.
piątek, 5 czerwca 2015
niedziela, 31 maja 2015
LKS Czarnylas - Odolanovia Odolanów
Na mecz z Odolanovią zbieramy się w 18 osób razem z naszymi zgodowiczami z Jaroty Jarocin, którzy stawili się u nas w 10 osób. Na płocie wywieszamy czarną flagę "Jarota", naszą nową zaliczającą debiut "LKS Czarnylas" z trupią czaszką i również transparent "Chcemy repatrianta - nie imigranta!" ozdobioną celtykiem. Transparent dotyczy przyjęcia w niedalekiej przyszłości imigrantów z bliskiego wschodu przez nasz kraj, w momencie kiedy wielu Polaków na obczyźnie marzy o powrocie do kraju, lecz polskie państwo im tego nie umożliwia. W drugiej połowie odpalamy kilka stroboskopów i świece dymne, jednak przez mocno świecące słońce efekt był mizerny. Doping ograniczony do kilku okrzyków, wielkie podziękowania dla Jaroty za wsparcie! DEJB!
LKS Czarnylas - Astra Krotoszyn
Na środowym zaległym meczu nie wystawiamy młyna. Kibice gości pojawiają się u nas w 27 osób, przez pojebaną psiarnię nie mogą wbić na nasze sektory, a skierowani są do klatki. W drugiej połowie przeskakujemy do klatki i stoimy razem z nimi. Generalnie wszystko byłoby pięknie, gdyby nie zakompleksione pazie z milicji.
środa, 27 maja 2015
Barycz Janków Przygodzki - Astra Krotoszyn
Dość nietypowa pora jak na mecz w tej klasie rozgrywkowej, piątek o godzinie 18:00. Ale pora jak najbardziej korzystna. chyba lepiej jak mecz w niedziele. Nas nie mogło oczywiście zabraknąć u naszego rywala zza miedzy, by wesprzeć układowiczów. Na stadionie czekamy w 8 osób na Astrę, którzy stawiają się lekko spóźnieni w 44 osoby. Po ulokowaniu się na trybunie, chcemy powiesić flagi, jak się okazuje płot został rozebrany... Doping tego dnia na bardzo przyzwoitym poziomie, wspomagany petardami i saletrą, gdzie niestety chemik trochę pomylił proporcję i było więcej ognia, niż dymu ;) Po meczu pyskówki z miejscowymi, później przepychanki, które kończą się niepotrzebnymi mandatami. Wyjazd jak najbardziej na plus. Astra & LKS!
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















