W minioną sobotę na jednym z Kościańskich orlików, odbył się letni turniej kibiców w piłkę nożną. Organizatorem turnieju była ekipa Obry Kościan, która zaprosiła również nas. Z zaproszenia skorzystaliśmy i wybraliśmy się tam w 11 osób. Z racji tego, że z nami było 5 osób z Jarocina wystąpiliśmy, jako zgodowy skład LKS&JKS. Po raz drugi pojawiliśmy się w Kościanie na turnieju i po raz drugi zajęliśmy pierwsze miejsce ;) Poza naszą zwycięską ekipą, wystąpiła także Victoria Września i żużlowy Start Gniezno. Miejscowi wystawili dwa składy. Turniej przebiegł w miłej atmosferze, natomiast kibice Obry stanęli na wysokości zadania i zapewnili wszystkim uczestnikom jedzenie, jak i odpowiednią ilość napojów, także tych alkoholowych. Po zakończeniu, zostajemy jeszcze chwilę w Kościanie, na wspólnym grillu. Wielki dzięki dla gospodarzy za zaproszenie!
LKS&JKS
wtorek, 29 lipca 2014
poniedziałek, 28 lipca 2014
środa, 23 lipca 2014
wtorek, 22 lipca 2014
PP: Motor Lublin - Jarota Jarocin
Relacja kibica LKS-u:
Losowanie Pucharu Polski, trzeba powiedzieć, że trafione
idealnie. Bo można było trafić na rywala z którym grało się w lidze, albo na
mało atrakcyjnego kibicowsko. Tak jak rok temu, koniecznie trzeba było jechać
do Warszawy z Jarotą, tak samo teraz do Lublina. Dla nas wyjazd zaczął się w
piątek, gdzie jesteśmy już w Jarocinie. Następnego dnia wcześnie rano, po
przyjeździe fanów Astry ruszamy w 11 osób na wschód. W tej liczbie były 4 osoby
z Jaroty, 5 z Astry Krotoszyn i 2 z LKS-u Czarnylas. W pierwszą stronę jedziemy
przez Radom i zahaczamy o Janowiec i Kazimierz Dolny. To drugie miejsce zrobiło
na nas konkretne wrażenie, warte polecenia wszystkim. Po ponad godzinnym
relaksie i zwiedzaniu, jedziemy do Lublina. Pod stadionem jesteśmy chwilę po
pierwszym gwizdku i od razu wchodzimy do klatki. Kilkukrotnie zaznaczamy swoją
obecność okrzykami, jednak ciężko było nam się przebić przez bardzo dobry
doping miejscowych tego dnia. Motor w młynie zebrał ponad 300 osób, w
większości fani ubrani w żółte koszulki. Na płocie wywiesili dwie flagi, a my swoich
zdecydowaliśmy się nie brać w ogóle. Piłkarze dostają niezłe lanie 5:0 i
jak sami po meczu przyznali, graliśmy jak pizdy. Trudno się z tym nie zgodzić. Jednak w stosunku do nas, zachowali się bardzo w porządku. Po
końcowym gwizdku czekamy w klatce ponad 10 minut i dopiero, kiedy stadion opustoszał
wychodzimy ze stadionu w obstawie psów. Po przekroczeniu województwa
Lubelskiego zatrzymujemy się na stacji benzynowej, na której przebywamy ponad
godzinę i rozgrywamy między sobą mecz piłkarski. Pod koniec gra zrobiła się
dość zacięta i nawet znalazło się paru widzów :) Dalsza podróż mija dość szybko
i już o 3 w nocy meldujemy się w Jarocinie, zmęczeni ale bardzo zadowoleni.
Następnego dnia korzystamy jeszcze z gościnności Jarocinian i dopiero późnym
wieczorem w niedziele wracamy do domów. Dzięki za gościnne i najlepszy do tej
pory wyjazd!
Astra&Jarota&LKS
poniedziałek, 14 lipca 2014
środa, 25 czerwca 2014
niedziela, 22 czerwca 2014
Zefka Kobyla Góra - LKS Czarnylas
Nasi piłkarze awans do 5 ligi wywalczyli już kilka kolejek
temu, jednak ostatni mecz z liderem mimo wszystko zapowiadał się ciekawie. W
Kobylej Górze stawiamy się w 25 osób(w tym 10 Jarota Jarocin i 5 Astra
Krotoszyn) Na płocie wywieszamy po jednej fladze każdej z ekip i celtyka. Zaczynamy
dopingować dopiero pod koniec pierwszej połowy. W drugiej części meczu, odpalamy
trochę pirotechniki w postaci pomarańczowej świecy dymnej, stroboskopów i dwóch
rac. Na stadionie w tym dniu było obecnych jednak mało widzów, jak na rangę
tego meczu. Co ciekawe miejscowi w około 10 osób, którzy byli ulokowani po
drugiej stronie stadionu, raz po raz dopingują i rzucają achtungi. Później
postanowili pobluzgać w naszym kierunku, gdzie na reakcję nie trzeba było długo
czekać. Kilka osób rusza przez murawę w ich kierunku, jednak ci nie wykazują
żadnej inicjatywy i dochodzi tylko do przepychanek ze strażakami. Chwilę po tym
pojawia się miejscowa psiarnia, wyposażona w pałki, które pamiętają chyba czasy
PRL-u. Do końca meczu miejscowi bardzo spokojni, a my na koniec dziękujemy
piłkarzom za sezon i oblewamy ich szampanem. Warto wspomnieć, że pobiliśmy nasz
rekord wyjazdowy, który wynosił dotychczas 23 osoby. Mimo wszystko nie byłoby
nas tylu, gdyby nie nasi przyjaciele z Jarocina i Krotoszyna. Wielkie dzięki!
Tego samego dnia, kilka godzin wcześniej wspieramy Astrę Krotoszyn na wyjeździe
w Pleszewie w 2 osoby z flagą.
Wspólne zdjęcie po powrocie na stadionie LKS-u.
Stal Pleszew - Astra Krotoszyn
Astra & Jarota & LKS
środa, 18 czerwca 2014
Astra Krotoszyn - Zieloni Koźminek
niedziela, 15 czerwca 2014
Odolanovia Odolanów - Astra Krotoszyn
W miniony czwartek, po raz kolejny ruszamy do pobliskiego Odolanowa wesprzeć Astrę Krotoszyn. Poprzednim razem mecz nie został rozegrany z powodu wody na murawie. Tym razem w końcu się odbył. Gości z Krotoszyna melduje się 37 osób, w tym dwie osoby od nas. Na płocie wisi jedna flaga Astry. Przez cały mecz doping dobry, lecz z dużymi przestojami. Można powiedzieć, że mecz typowo piknikowy, ponieważ na sektorze rozpalono, także grilla ;) Kiełbaskami próbowano poczęstować sędziego liniowego, ale chyba te z ziemi jakoś mu nie smakowały. W drugiej połowie Astra odpala trochę pirotechniki i w sumie do końca meczu nic godnego uwagi nie miało miejsca.
Astra & LKS
Astra & LKS
sobota, 14 czerwca 2014
czwartek, 12 czerwca 2014
wtorek, 10 czerwca 2014
Ostrovia Ostrów - Jarota Jarocin
Losy spadku do III ligi, przesądziły się już dawno. W minioną niedziele zawodnicy Jaroty ostatni raz wyszli na boisko w tym sezonie. Na trybunach zameldowało się 21 osób z Jarocina w tym dwie osoby od nas. Na płocie wywieszamy dwie flagi po jednej JKSu i LKSu. Doping prowadzimy dopiero w drugiej połowie. Miejscowi w około 50 osób, również tylko w drugiej połowie prowadzą doping. Po zakończonym meczu, dziękujemy piłkarzom za sezon, a oni nam odwdzięczają się rzuconymi koszulkami. Trzeba przyznać, miły gest z ich strony. Tego samego dnia mecz rozgrywał kilka godzin wcześniej LKS, na którym zbieramy się w kilka osób, a z nami obecnych było 3 kolegów z Jarocina, których gościliśmy już dzień wcześniej.
JKS & LKS
JKS & LKS
piątek, 6 czerwca 2014
wtorek, 3 czerwca 2014
Jarota Jarocin - Raków Częstochowa
Ten mecz był pożegnaniem II ligi w Jarocinie przed własną publicznością. My pojawiamy się dopiero w przerwie meczu w 3 osoby, pod kasami spotykamy chłopaków z Astry, którzy przyjechali prosto ze swojego meczu. Razem z młynie jest nas około 50 osób, na płocie wiszą dwie flagi Jaroty i po jednej LKSu i Astry. W drugiej połowie Jarota prezentuje baloniade w asyście kilku flag na kijach. Raków stawia się w 156 osób, z dobrym dopingiem. Doping ze strony Jaroty, nie należał do najlepszych w tym dniu. Po meczu dziękujemy piłkarzom za te kilka sezonów w II lidze i opuszczamy stadion.
Subskrybuj:
Posty (Atom)












